Bane

Bane


Mroczny Władca, Czarna Dłoń, Pan Ciemności
Większe bóstwo

Symbol:                  zielone płomienie ściśnięte w czarnej rękawicy

Plan Ojczysty:       Pustkowia Zagłady i Rozpaczy

Charakter:             praworządny zły

Dziedzina:              spór, nienawiść, tyrania, strach

Wyznawcy:            zdobywcy, źli wojownicy i mnisi, tyrani, czarodzieje

Charakter kleru:              PN, PZ, NZ

Domeny:                             prawo, nienawiść, tyrania, zło, zniszczenie

Ulubiona broń:                Czarna Dłoń Bane’a  [czarna rękawica] (morgensztern)

 

Kręte korytarze Twierdzy Zhentil odbijają echem złowrogie inkantacje śpiewane w cienistych świątyniach w całym Faerunie. Bane (bejn), Pan Ciemności, zwyciężył śmierć i powrócił na świat, by dawać mroczną inspirację tysiącom intryg, by podżegać strach i nienawiść na cywilizowanych ziemiach oraz by ponownie zapewnić wszystkich śmiertelników, że tyrania, nawet jeśli ponosi klęski, nigdy nie ginie. Chociaż Bane przekroczył próg śmiertelności wiele wieków temu, jego podstawowy cel jest wciąż wyraźnie ludzki – zadowolić go może wyłącznie włada nad całym Faerunem. Spocznie dopiero, kiedy jego słudzy zasiądą na tronie każdej krainy, kiedy altruizm oraz nadzieja zostaną wymazane z powierzchni świata. Jednak do tego mrocznego dnia Czarna Dłoń ma całą wieczność na knucie obłąkańczych sojuszy i złośliwych intryg. Ostatecznie to on będzie rządził Faerunem, lecz nie ma pośpiechu. Osiągnięcie szczytu to dopiero połowa zabawy.

Historia/związki:
Nawet jako człowiek Bane pragnął wyłącznie stać się budzącym największy strach i najgłębszy szacunek tyranem, jakiego znał świat. Jednak spełnienie tego pragnienia wymagało natchnienia taka ilością tajemnej, magicznej mocy, jaka nie jest dostępna żadnemu śmiertelnikowi. Stąd też wyrachowany despota połaczył siły z podobnie nastawionymi ludzmi, Bhaalem i Myrkulem, zawierając z nimi pakt o wzajemnej pomocy, który doprowadzić miał do apoteozy całej trójki. Zanim ci trzej złoczyńcy osiągnęli cel, przemierzyli wszerz cały Faerun, pokonali niezliczonych wrogów, zabili jedno z Siedmiu Zaginionych Bogów i podróżowali przez Niższe Plany. Dużo zykali dzięki tej hojności (lub, jak twierdzą niektórzy, obojętności) beznamiętnego Jergala, któremu znudziłą się rol patrona sporów, śmierci i umarłych. Każdy z nich zagarnął jedną trzecią dziedziny Jergala i zadominował tę sferę na wieki.
Jednak całkowita kontrola nad sporai nie wystarczała Bane’owi, którego pożądanie supermacji doprowadziło w 1358 RD do ponownego zjednoczenia się z Myrjulem. Para ta skradła Tablice Przeznaczenia zapisane przez Ao, w których ów bóg wyznaczał role bóstwom Torilu. Przyśpieszyło to nadejście Czasów Kłopotów, podczas których Bane zginął w zaciekłej bitwie w porcie Tantras, zabity przez Torma Prawdziwego. Zdawało się, że wybujała ambicja Mrocznego Władcy w końcu doprowadziła do jego zniszczenia. Kościół Bane’a rozpadł się, większość najwierniejszych przeszła w szeregi kleru Cyrica, który odziedziczył strefę wpływów Bane’a z podtężną demonką. W czasach tych zwolennicy dobrobytu i wolności oddychali swobodniej, wiedząc, że Toril pozbył się największego zapewne zagrożenia.
Jednak ci, którzy utracili czujność, z pewnością zrobili to za wcześnie. Pewnej śródzimowej nocy roku 1372 RD Xvim rozbłysnął snopem diabelskiego, zielonego światła. Z dymiącej skorupy, która po nim pozostała, wyłonił się ożywiony na nowo Bane, z prawą dłonią płonącą zielonym blaskiem. Okazało się, że Xvim był zaledwie świadomym kokonem, muszlą, w której dorastała jątrząca się larwa, która z czasem stała się Banem. W ciągu kilku dni kapłani Xvima przeszli na wyznani Bane’a i wielkie zło po raz kolejny rzuciło swoje wyrachowane spojrzenie na ziemie Faerunu.
Bane nienawidzi całego panteonu faeruńskiego, lecz szczególną urazę żywi do Torma, Cyrica, Mystry, Tempusa, Helma, Lathandera, Oghmy, i Ilmatera, dokładnie w tej kolejności. Sprzymierzył się z Loviantar, Maską i Taloną, lecz bóstwa te drżą przed nim ze strachu, nie są więc to silne sojusze.

Dogmat:
Nie służ nikomu poza Banem. Zawsze się go lękaj i spraw, by inni lękali się go bardziej niż ty sam. Czarna Dłoń powali w końcu każdego, kto mu się sprzeciwi. Przeciwstaw się Bane’owi i zgiń – lub w śmierci odnajdź swą lojalność, ponieważ on ją wymusi. Poddaj się słowu Bane’a wypowiedzianemu przez jego kapłanów, ponieważ prawdziwą moc zyskać możn tylko poprzez służbę dla niego. Siej strach przed Banem. Władza wyślizgnie się z rąk tych, którzy za nim nie idą. Tych, którzy rozgniewają Bane’a czeka śmierć, a będzie ona boleśniejsza niż zgon tych, którzy czczą inne bóstwa.

 

© 2010 Wszystkie prawa zastrzeżone.

Załóż własną stronę internetową za darmoWebnode